Twój rozwój. Twoja r-Ewolucja

coaching siedlce

r-Evolution

Katarzyna Kiejrys

Czas czytania: 2 min

23 kwietnia 2020

Nad moim blokiem właśnie przeleciał samolot. To na pewno pseudo dezynfekujące opryski, które mają mnie czymś zarazić. Na szczęście okna mam akurat zamknięte więc jestem uratowana.

Ludziom w rządzie pewnie jest teraz przykro, że ich niecny plan wykończenia mnie zakończył się niepowodzeniem. W mediach za to musi być naprawdę wielu szczęśliwych ludzi, bo takiego popytu na ich usługi jakie zapewnił im covid-19 nie było od dawna.

Z ich skumulowanych chęci przyciągnięcia widza, tudzież czytelnika, przebija widmo nieuchronnej zagłady. Tak. Pandemia trwa. I czyha na Ciebie tuż przed twoimi drzwiami, a może i nawet za nimi jeśli ktoś z twojej rodziny wychodzi na zewnątrz. Nikomu obecnie nie można ufać. (Może warto przemyśleć budowę czegoś w rodzaju szklarni na balkonie, gdzie członków rodziny chodzących na zakupy można by potem trzymać na kwarantannie.)

Zachorowanie na covid-19 i wyzdrowienie - wersja optymistyczna, też nie gwarantuje niczego w obecnej sytuacji. Jest przecież możliwość, że zachorujesz drugi raz, a właściwie to możesz chorować nieskończoną ilość razy, ponieważ też jest taka możliwość.

Ogólnie sytuacja jest beznadziejna. Jak tylko pojawia się jakiś „promyk nadziei”, na przykład coś o nabywaniu odporności, to zaraz pojawia się jakiś ekspert, który mówi, że tej odporności nie będzie.

Właściwie czytając wiadomości odnoszę wrażenie, że niepotrzebnie zaktualizowałam testament, ponieważ raczej nie będzie komu po mnie dziedziczyć.

To uczucie beznadziei, nieuchronności choroby, strachu przed czającym się wszędzie wszechobecnym zagrożeniem potrafi być mówiąc delikatnie przytłaczające.

Nasuwa się więc bardzo trafne, znane nam wszystkim pytanie: panie premierze jak żyć?

Z przyczyn poglądowych, o których nie dyskutuję online, skrócę sobie jednak to pytanie do zwykłego: jak żyć?

Codziennie się nad tym zastanawiam. I codziennie dochodzę to tego samego prostego wniosku.

Trzeba żyć jak człowiek.

Nie jak troll, nie jak hejter, nie jak opętana strachem pacynka, ale jak człowiek.  

Żyć tak, żebyśmy się potem wszyscy nie wstydzili wychodząc z domów jak pandemia ustanie.

Nie tylko usta, ale oczy też się uśmiechają, dlatego pomimo maseczki można nadal się do siebie uśmiechać. Można mieć w sobie intencję bycia miłym. Można myśleć o innych pozytywnie i patrzeć na drugiego człowieka w sposób wyrozumiały. Można nie oceniać, nie osądzać, nie trollować, nie żywić niechęci.

Można traktować innych tak jak sami byśmy chcieli być traktowani, nie oczekując niczego w zamian. Można być kimś kto buduje, a nie niszczy. Kim ktoś wnosi, a nie zabiera. 

Wszystko można. 

A przede wszystkim można być człowiekiem. Nawet w czasach pandemii. 

 

Człowiekiem jestem. 
I nadal chcę nim być.

coaching siedlce

 

Coaching, Doradztwo ds. rozwoju  

r-Evolution

coaching Siedlce