Twój rozwój. Twoja r-Ewolucja

coaching siedlce

r-Evolution

Katarzyna Kiejrys

Czas czytania: rach ciach

20 maja 2020

Bywa, że Pismo Święte i Słowo Boże wykorzystuje się do udowodnienia komuś swojej racji, do uprawiania politycznych gierek, do wywyższenia się, do szkalowania, do segregowania ludzi na lepszych i gorszych, do wykluczania tych, którzy są inni od nas.

Pomimo braku teologicznego wykształcenia, śmiem nieskromnie twierdzić, że nie taki był zamysł Autora.  

Być może wyżej wymienione zachowania biorą się z pewnego rodzaju  fanatyzmu, będącego wynikiem ślepego posłuszeństwa i braku refleksji. Być może gdzieś głęboko w takim zachowaniu są nawet ukryte dobre intencje, takie jak chęć życia w zgodzie z wyznawanymi przykazaniami.

Fanatyzm jednak, jakikolwiek, czy to religijny, czy ideologiczny prowadzi do całkowitego braku szacunku dla drugiej strony, niekiedy wręcz do jej odczłowieczenia.

Fanatyzm wyklucza jakikolwiek dialog i sprawia, że wartości które się kłócą stają się punktem zapalanym, prowadzącym do wzajemnej niechęci i szerzenia nienawiści.

Posłużmy się przykładem aborcji. Dla osoby o poglądach liberalnych aborcja jest dopuszczalnym działaniem jakie kobieta ma prawo sprawować nad swoim ciałem. Dla Katolika aborcja jest aktem zabójstwa. Dla jednych więc usunięcie ciąży jest jedynie pewną decyzją, skorzystaniem z przysługującego prawa. Dla drugich usunięcie ciąży jest zabiciem poczętego dziecka.

Dysponowanie własnym ciałem kontra zabójstwo.  

Czy w tym przypadku mogę oczekiwać od którejś ze stron, że przyzna rację tej drugiej?

Nie. Wybór opcji zawężony jest do jednej.  

Za to kiedy chcę bronić swojej racji, to ścieżki jakimi mogę pójść oznaczone są pojęciem no limit. 

Mogę przecież wysadzić w powietrze klinikę aborcyjną w imię ratowania życia. Mogę upubliczniać czyjeś dane. Mogę straszyć ludzi ogniem piekielnym. Mogę wyśmiewać Katolików i mieć ich za idiotów. Mogę atakować kościół za to, że się wypowiada w przestrzeni publicznej, bo każda ich wypowiedź to przecież celowy atak na moją wolność osobistą.

I żadne jak daleko zdaję się nie być za daleko, w tym co mogę zrobić w imię swoich przekonań. Mieliśmy już taki przykład w historii XX wieku, który dobitnie to udowodnił. Holokaust. 

Od słowa do słowa, od artykułu do artykułu, wszędzie generowane są zalążki niechęci i polaryzacji społeczeństwa. Liberalna strona będzie bronić swoich praw do decydowania, strona katolicka prawa do ochrony życia. A w mediach będziemy czytać jak to kościół jest okropny i wszędzie się wtrąca, a ludzie niewierzący żądają prawa do zabijania, za co niechybnie skończą wiadomo gdzie. 

Nie da się tych dwóch stron pogodzić i doprawdy przy tak fundamentalnych różnicach nie ma tu płaszczyzny na kompromis.

I być nie musi, bo to nie jest la la land. 

Zamiast kompromisu wystarczy szacunek dla drugiego człowieka.

Tylko tyle lub aż tyle.

Ja wcale nie muszę hejtować drugiej osoby broniąc moich chrześcijańskich wartości. Czy Jezus Chrystus szerzył niechęć i zachęcał do tego by nienawidzić?

Wcale też nie muszę wyśmiewać Katolika, uważając go za naiwniaka. Ba, mając szacunek do drugiej osoby ja nawet nie muszę uważać Katolika za naiwniaka!

Wbrew temu co promuje scena polityczna, nie muszę atakować i degradować strony przeciwnej broniąc swoich racji. I nie muszę za wszelką cenę wygrać. 

Zamiast tego mogę wyjaśniać, mogę wysłuchać, mogę tłumaczyć, mogę szanować. 

I co najciekawsze wcale nie muszę się z kimś zgadzać by to robić.

Mogę po prostu przyjąć, że ta druga osoba z pewnych przyczyn ma inaczej niż ja, bo taka postawa otwiera mi drogę do dialogu. Do rozmowy, która nie musi kończyć się czyjąś wygraną, zwycięstwem jednej ze stron. Do rozmowy, której rezultatem może być promowaniem postawy szacunku wobec drugiego człowieka.

Szacunek, zamiast szerzenia nienawiści.

Opcja zaiste niezwykła. I na wyciągnięcie ręki.

 

Btw, wszystkim wierzącym i niewierzącym, polecam lekturę Pisma Świętego Nowego Testamentu, bo właśnie ono zachęca do miłości, a co za tym idzie szacunku do drugiego człowieka. Tak, jestem Katoliczką ;) 

 

A może by tak się szanować? 

coaching siedlce

 

Coaching, Doradztwo ds. rozwoju  

r-Evolution

coaching Siedlce